subscribe: Posts | Comments

Super promocja

0 comments

Podczas jednego ze SLOT-ów przydarzyła mi się zabawna sytuacja. Przyjechałem sporo przed czasem na koncert, miała grać Jafia Namuel, więc warto było poczekać. Siedziałem na rogu ulicy z wystrojem twarzy pod tytułem „młody gniewny” z powodu słońca, które bez miłosierdzia z dziką namiętnością świeciło prosto w moje oczy. Dwóch przyzwoicie wyglądających turystów zaczęło kręcić się przy mnie i zanim zdążyłem się zmieszać zagadnęli czy mogą coś u mnie kupić. Zdziwiło mnie to, więc spytałem o co im chodzi. Chcieli trawy. Milczałem przez chwilę i postanowiłem nie odprawić ich z pustymi rękami. Marihuany nie mam – powiedziałem – ale mam coś mocniejszego – co oczywiście było prawdą. Byli ciągle zainteresowani, aż im oczy zabłysły z ciekawości co to takiego. Mruknąłem, żeby usiedli obok i widząc jak są napaleni postanowiłem odpalić im za darmo „działkę” mego najlepszego „TOWARU”.

– Chcę jednak, żebyście najpierw mnie posłuchali – zaproponowałem, a oni się zgodzili. Przypuszczam, że myśleli iż mają do czynienia z uczciwym dealerem, który chce ich przestrzec przed ewentualnym działaniem ubocznym. Opowiedziałem krótko jak końcem lat 80-tych eksperymentowałem z różnymi używkami, jak wpadałem w nałóg i jak postanowiłem się zabić, gdy zrozumiałem, że się z tego nigdy nie wyrwę. Byli tym poruszeni, a jednocześnie zdziwieni, dlaczego tak dobrze wyglądam mimo tego wszystkiego co przeszedłem.
– Po prostu od lisopada 1991 r. ani razu się nie naćpałem, ani nie byłem pijany.
– Ale jak udało ci się rzucić, skoro było z tobą tak źle – pytali.
– Pewna miła dziewczyna, której jestem wdzięczny, przyniosła mi książkę, z której pierwszego dnia przeczytałem trzy rozdziały i to gdzieś z końca, po czym odczułem, że mój nałóg się zakończył. Nigdy już nie poczułem „głodu”, ani ochoty by się w jakikolwiek sposób odurzać, to, co we mnie pragnęło tych rzeczy, wyszło ze mnie jak zły duch i już nigdy nie powróciło do środka. Rozmawiałem przed paru laty o tym przeżyciu z osobą profesjonalnie zajmującą się pomaganiem dla ludzi uzależnionych i powiedziała mi, że mój przypadek można zaliczyć do zjawisk nadprzyrodzonych, w co ja osobiście wierzyłem od samego początku. Moi klienci byli zainteresowani, co to za niezwykła książka sprawiła CUD w moim życiu. To było punktem, do którego zmierzałem. Wyciągnąłem z plecaka Nowy Testament i oświadczyłem, że to jest ta książka. Podarowałem im egzemplarz N.T. Biblia – to mój najlepszy towar gratis. Jeden z nich poprosił, abym się z nim spotkał podczas koncertu, gdzie na tle ostrego pogowania bez wstydu obaj modliliśmy się o nowe życie dla niego. Był pijany ze szczęścia i nie krył łez z powodu ulgi jakiej doznał, gdy ta nadprzyrodzona obecność Boga wpłynęła do jego wnętrza. Wyglądał jak dobrze naćpany ale na pewno to, czego doświadczał, było o wiele lepsze, a przy tym TEN TOWAR JEST ZA DARMO, NO I NIE ZABIJA ! Religia kłamie – Bóg nie. Religie potrzebują Ciebie dla swoich celów. Bóg chce dzielić się z Tobą swoją miłością. Jezus nie umarł za jakąś tam ludzkość, by otworzyć wszystkim drzwi do nieba. Jezus umarł za Ciebie osobiście z powodu Twoich win, byś mógł, jeśli zechcesz, otrzymać nowe, czyste życie już teraz, zanim wejdziesz do wieczności. Jezus powiedział: „tego, który do mnie przyjdzie nie odrzucę”. Bóg kocha Punków, Hipisów, Rastamanów, kocha prostytutkę i narkomana. On nie odrzucił mnie, więc nie odrzuci i Ciebie. Sprawdź to! Przyjdź do Niego i mów do Niego. Nie klep martwych pacierzy, martwych religii, ale ze szczerością unieś swoje serce do obecności ŻYWEGO BOGA, który Ci odpowie. Żyjemy w krańcowym okresie tego świata. Bóg teraz wzbudza Nowe Pokolenie, armię wojowników w DUCHOWEJ REWOLUCJI MIŁOŚCI. Zaprasza Ciebie do swojej specyficznej subkultury z ideami zapisanymi w starej księdze sprzed 2000 lat. Życie pełne miłości i czułości jest Twoją największą potrzebą i Twoim największym wyzwaniem, Twoją walką i Twoim największym zwycięstwem. Brak takiego rodzaju życia w konsekwencji często kradnie nam resztki złudzeń o wolności, zostaje tylko hedonistyczna gonitwa za niczym. Tak naprawdę na tym najgłębszym poziomie pragniemy kochać i być kochani, jednak jest to niemożliwe bez Boga, który jest MIŁOŚCIĄ. Zaproś Go więc do swego wnętrza, może i ty doświadczysz tego, co jest obiecane w starej księdze, może przyjmie Twoje zaproszenie i stanie się w Twoim wnętrzu źródłem miłości nieporównywalnej z niczym na tym ziemskim poziomie.